Nazywam się Lena Scotch, mam 15 lat i mieszkam w 4 dystrykcie wraz z mamą i dwoma braćmi. Starszy-Jack oraz młodszy-Tom. Nasz tata umarł jak miałam 5 lat, zmarł na morzu. Mama i Tom pracują w małym sklepiku z ubraniami, Jack kiedys łowił ryby, które ja sprzedawałam na czarnym rynku, ale teraz kiedy osiągnął wiek pełnoletności nie ma czasu. Rok temu nasze zycie bardzo się zmieniło. Na dożynkach wylosowano mojego starszego brata. Udało mu się, zwyciężył. Wszyscy bardzo sie cieszyliśmy, ale dzisiaj znowu będą dożynki. Często na igrzyska losowane zostają dzieci lub rodzeństwo zwycięzców. Zdarz to sie tak często, że wszyscy mówia, iż losowanie jest zaplanowane od początku. Mam sie czego obawiać, jeżeli mnie wylosują szanse, że wróce są małe. Umiem posługiwać sie trójzębem i nożami, ale daleko mi do zawodawców z 1 i 2 dystryktu. Teraz mieszkamy w w wiosce zwycięzców, nasz dom jest ogromny. Jak do dotąd dystrykt doliczył sie 2 triumfatorów: Mags oraz Jacka. W tym roku odbędą się 53 Głodowe Igrzyska, podczas których zginą 23 osoby, a jedno wróci do domu. Tom panicznie boi sie dożynek, to będą jego drugie, boi się, że umrze. W czwartym dystrykcie panuje głód, ludzie umieraja od chorób lub z powodu pustego brzucha. Teraz nam nie brakuje jedzenia, ale dawniej kiedy mieszkaliśmy w małym domku, to ja i Jack zdobywaliśmy jedzenie. Mama opowiadała mi, że straciła siostre w igrzyskach. Była bliska zwycięstwa, ale podczas uczty nóż wbił jej sie w głowe.
Od kąd sięgam pamięciom śnia mi sie koszmary. Niegdys były związene tylko z ojcem, potem dołączyął do nich zmarła ciotka, a potem mój starszy brat.
Fajny początek. Czekam na CD :)
OdpowiedzUsuń